Close Menu
DobryHorror.plDobryHorror.pl
    Facebook Instagram YouTube
    Facebook Instagram YouTube
    DobryHorror.plDobryHorror.pl
    SUBSKRYBUJ Login
    • Recenzje
      • Filmy
      • Gry
      • Literatura
      • Różności
      • Inne
      • NTNW
    • Podcasty
    • Relacje
    • YouTube
    • PATRONATY i WSPÓŁPRACE
    • DH TEAM
    • Index
    • Kontakt
    DobryHorror.plDobryHorror.pl
    Strona główna » Stowarzyszenie umarłych gwiazdorów
    Filmy

    Stowarzyszenie umarłych gwiazdorów

    gorooneBy goroone2026-01-06Updated:2026-01-06Brak komentarzy4 Mins Read

    Nie jest tajemnicą, że wysoko cenię sobie kino azjatyckie. Lubię też komedio horrory. No i uwielbiam filmy bawiące się konwencją, dekonstruujące  a nawet wyśmiewające gatunkowe reguły. W przypadku „Stowarzyszenia umarłych gwiazdorów” planety ułożyły się we właściwym porządku albowiem ten tajwański obraz oferuje wszystkie trzy rzeczy. Czy wiedząc to mogłem mieć wysokie wymagania? Mogłem. Czy „Dead talents society” je spełnił? Z nawiązką!

    Pomysł na historię  w wielkim uproszczeniu (na granicy przekłamania) można nazwać „Sokiem z żuka” po azjatycku. Główna bohaterka jest duchem, gdyż umarła młodo w nieszczęśliwym wypadku. Teraz błąka się po osiedlu, na którym się wychowała z równie tragicznie zmarłą koleżanką. Jej rodzice wspominają ją czasem, w czym pomaga im dyplom, który córka zdobyła w jakieś niewiele znaczącej konkurencji w szkole podstawowej. Kiedy jednak ów dyplom ginie w trakcie sprzątania, rodzice zaczynają coraz rzadziej myśleć o tragicznie zmarłej latorośli. A przez to ona zaczyna znikać. Ma miesiąc by zostać zapamiętana.  W tym celu zgłasza się do agencji duchów, która specjalizuje się w tworzeniu „legend miejskich”,  dzięki którym dusze będące  tych legend przyczyną często są wspominane i mogą dalej żyć na ziemi jako duchy.

    Na pierwszy rzut oka, „Stowarzyszenie umarłych gwiazdorów” ma nie tylko wiele wspólnego z „Sokiem z żuka”, ale także z animacją „Coco”. Ale to tylko pozory, albowiem „Dead talents society” jest tworem stojącym fabularnie, scenariuszowo i generalnie w każdym innym filmowym aspekcie całkowicie  na własnych nogach.

    „Stowarzyszenie umarłych gwiazdorów”  na pierwszym poziomie „odbioru” jest zgryźliwą i celną satyrą. Na co? Na wiele rzeczy. Na influencerów i trendy internetowe, na szowbiznes i programy telewizyjne, na korporacje, na celebrytów. Zaświaty w opisywanym dziele to miejsce, gdzie wszystko kręci się wokół celebryckiego życia pozagrobowego a duch, który jest bardziej znany wśród żyjących i bardziej potrafi ich przestraszyć, staje się gwiazdą. To też miejsce, w którym  dla młodego narybku organizowane są swoiste „talent show” a  „młode wilki” fałszywie uśmiechają się do wielkich acz lekko przebrzmiałych gwiazd grozy zapewniając o swoim uwielbieniu jednocześnie kopiąc pod owymi gwiazdami dołki i dyskretnie wbijając im szpile za szpilą. Zupełnie jak w celebryckim świecie żywych.

    „Dead talents society” naśmiewa się także w bardzo inteligentny sposób z kina grozy w ogólności. Konia z rzędem temu, kto wyłapie wszystkie nawiązania do klasyków kina azjatyckiego. Ja wyłapałem ich sporo, ale jestem pewien, że nie wszystkie. Dowcip goni tu dowcip a prawie wszystkie są doskonałe, przemyślane i… nienachlane. Nieoszczędzane są przy tym nawet najbardziej kultowe dzieła. Dla takiego grozowego nerda wszystkie te „horrorowe” smaczki to istna uczta i rozkosz.

    Ale to tylko wierzchołek góry lodowej, albowiem „Stowarzyszenie umarłych gwiazdorów” przy całym swym żartobliwym tonie jest też filmem miejscami bardzo smutnym. Ale też pięknym, mądrym i dającym nadzieję. Z absolutnie fenomenalnym zakończeniem, w swojej wymowie będącym pochwałą przeciętności. Mówiącym nam, że sława i uznanie to zwykłe „fugazi”, a pogoń za wyjątkowością, sukcesem i poklaskiem może doprowadzić do zatracenia i tragedii, i że tym co się liczy w życiu (i pozażyciu) jest obecność bratnich i siostrzanych dusz. Wszystkie te spaniałe treści ukazane są poprzez perypetię zachwycającej plejady postaci, z których nawet te drugo i trzecio planowe budzą sympatię i miewają własną wartą opowiedzenia historię (np. absolutnie chwytająca za serce, a jednocześnie bawiąca do łez postać szefa agencji reklamowej). Że wszyscy aktorzy grają fenomenalnie, wspominać nie musze. Wszak to kino azjatyckie.

    Na początku recenzji pisałem, że „Stowarzyszenie umarłych gwiazdorów” to „Sok z żuka” po azjatycku, i  mimo, to porównanie jest sporym uproszczeniem i niedopowiedzeniem, to ma pewien sens. Jest on mianowicie taki, jak w przypadku potraw z kurczaka. Wiadomo, że potrawa z kurczaka, może być albo smaczna albo nie, ale jak dodasz do niej epitet „po azjatycku”, to wiadomo, że będzie to arcydzieło. I to pomimo, że nie będzie to nic skomplikowanego- proste, składniki, ale przyrządzone z miłością, wyczuciem i recepturą, którą w sposób magiczny opanowują tylko najwięksi artyści w swoim fachu, oferując nam głębię smaku i doznania, które zachwycają i do których chce się wracać nie raz i nie dwa. A nawet nie dziesięć. Tak właśnie jest z „Dead talents society”. Jak dla mnie  ten film to arcydzieło. Niby nic wielkiego, smakuje wybornie. Doskonale. Bezbłędnie. Trzymając się metafor kulinarnych- niebo w gębie. Danie, do którego chce się wracać.

    ocena: 10/10

    autor recenzji: GoroM

    dead talents society stowarzyszenie umarłych gwiazdorów
    Share. Facebook Twitter Pinterest LinkedIn Tumblr WhatsApp Email
    Previous ArticleDOM ZE SKÓRY. autorzy: Tomasz Czarny i Michał Ferek
    Add A Comment
    Leave A Reply Cancel Reply

    Zobacz również
    Bez kategorii

    Potworny wilk

    By NaTrzeźwoNieWarto2014-02-120

    MONSTER WOLF – POTWORNY WILK W spokojnym dotychczas miasteczku pewien łysy jak kolano inwestor łamie…

    Bez kategorii

    Mistrzowie horroru: Prawo do śmierci

    By NaTrzeźwoNieWarto2014-04-150

    MASTERS OF HORROR: RIGHT TO DIE – MISTRZOWIE HORRORU: PRAWO DO ŚMIERCI Aż ciężko w…

    Bez kategorii

    Demoniczne zabawki

    By NaTrzeźwoNieWarto2014-10-053

    DEMONIC TOYS – DEMONICZNE ZABAWKI Ludzkość zna wiele sposobów na wywołanie przerażenia u bliźniego swego.…

    Bez kategorii

    Anioł śmierci: Pieprz lub giń

    By NaTrzeźwoNieWarto2016-04-030

    ANGEL OF DEATH: FUCK OR DIE – ANIOŁ ŚMIERCI: PIEPRZ LUB GIŃ Niektórzy ludzie…

    Filmy

    Sissy

    By homer2023-03-260

    Jednym z horrorów, który obejrzeliśmy w ramach SPLAT FILM FESTIVAL 2022 był film pod tytułem…

    • Facebook
    • Instagram
    • YouTube

    dobryhorror

    0

    dobryhorror

    View

    Lis 1

    Open
    Instagram post 17932099703944315

    dobryhorror

    View

    Wrz 23

    Open
    No proszę,  o tym też nie słyszałem  #kochamantykwariaty

    No proszę, o tym też nie słyszałem #kochamantykwariaty ...

    dobryhorror

    View

    Wrz 19

    Open
    Właśnie przyszło. Nie ma mnie dla nikogo

    Właśnie przyszło. Nie ma mnie dla nikogo ...

    dobryhorror

    View

    Sie 23

    Open
    O kurde, okazuje się,  że są książki Mastertona,  których nie tylko nie czytałem, ale o których nie słyszałem.  Dobrze, że Graham będzie na @kapitularz , to go spytam jak ro możliwe. #kochamantykwariaty

    O kurde, okazuje się, że są książki Mastertona, których nie tylko nie czytałem, ale o których nie słyszałem. Dobrze, że Graham będzie na @kapitularz , to go spytam jak ro możliwe. #kochamantykwariaty ...

    dobryhorror

    View

    Sie 19

    Open
    Instagram post 18365142229099479

    dobryhorror

    View

    Lip 31

    Open
    Zestaw na urlop gotowy.  A ty co tam  @goromrysuje ?

    Zestaw na urlop gotowy. A ty co tam @goromrysuje ? ...

    dobryhorror

    View

    Lip 14

    Open
    Córka właśnie wróciła z kolonii i przywiozła mi prezent.  Prawda, że fajny? #dobryhorrorkids

    Córka właśnie wróciła z kolonii i przywiozła mi prezent. Prawda, że fajny? #dobryhorrorkids ...

    dobryhorror

    View

    Cze 16

    Open
    Dobra, ej, Neil Gaiman to najbardziej utalentowany skurczybyk ever. Pamiętacie  taki film jak Lepiej być,  nie może,  w którym jedna czytelniczka pyta postac graną przez Jacka Nicholsona: jak to robi, że tak dobrze rozumie kobiety? To ja po przeczytaniu "Jak rozmawiać z dziewczynami na prywatkach", chcialbym zapytać Gaimana,  jak to robił, że chodzil na te same imprezy,  co my

    Dobra, ej, Neil Gaiman to najbardziej utalentowany skurczybyk ever. Pamiętacie taki film jak Lepiej być, nie może, w którym jedna czytelniczka pyta postac graną przez Jacka Nicholsona: jak to robi, że tak dobrze rozumie kobiety? To ja po przeczytaniu "Jak rozmawiać z dziewczynami na prywatkach", chcialbym zapytać Gaimana, jak to robił, że chodzil na te same imprezy, co my ...

    dobryhorror

    View

    Maj 25

    Open
    #dracula

    #dracula ...

    dobryhorror

    View

    Maj 22

    Open
    Gdy ci smutno, gdy ci źle, wejdź do antykwariatu i kup jakiś horror, np. Mastertona bo Masterton zawsze na propsie.
Dobra, nigdy nie byłem dobry w rymy, ale za to na pewno #kochamantykwariaty

    Gdy ci smutno, gdy ci źle, wejdź do antykwariatu i kup jakiś horror, np. Mastertona bo Masterton zawsze na propsie.
    Dobra, nigdy nie byłem dobry w rymy, ale za to na pewno #kochamantykwariaty
    ...

    Load More Follow on Instagram
    This error message is only visible to WordPress admins
    Błąd: token dostępu jest nieprawidłowy lub wygasł. Kanał nie zostanie zaktualizowany.
    Facebook Instagram YouTube
    © 2026 Dobry Horror

    Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.

    Sign In or Register

    Welcome Back!

    Login to your account below.

    Lost password?