Lawalantula

LAVALANTULA
LAWALANTULA

 

Opowiadałem wam kiedyś o mojej przygodzie z pająkiem gigantem i wspaniałej walce jaką odbyłem przy pomocy odkurzacza? No pewnie, że mówiłem. Żeby się nie powtarzać powiem tylko, że batalie ową wygrałem, choć mało brakło bym haniebnie popuścił w galoty niczym niesławny Endrju G, który zwiał z miejsca boju.

Bohater kina akcji, niejaki Colton West wpada w nieliche tarapaty po tym, jak w pośpiechu opuszcza plan filmowy, gdzie strzelił nietęgiego focha. Poszło o jakiegoś Knapika czy cuś, w każdym razie panowie mieli ze sobą pracować.

llllllllll

Gdy Colton opuścił plan w okolicy zaczęły wybuchać jeziora lawy, a ze szczelin wyszły ogromne pajęczaki, które gustują w ludzkich popiołach, bo jak wyjaśnić to, że spopielają ofiary na drobny maczek?

Gdybym był na miejscu bohaterów tego dzieła, zachowałbym się równie mężnie jak oni, ratowałbym dzieci, przybijał pionę z głównym bohaterem “Sharknado” (powaga) ale może brakłoby mi nieco ich finezji… mam płaskostopie, skoliozę i wieloletnie uszkodzenie żuchwy, w sumie jest tego jeszcze trochę, ale lepiej was nie zawstydzać.

lllllll

Wystarczy powiedzieć, że lavantule prezentują się zacnie choć sztampowo, a trzon fabularny jest, jakby to powiedzieć, bardzo podobny w wyliczeniach. Jest prosto, czasami śmiesznie i ale przede wszystkim miło się przy tym siedzi i to już po dwóch piweczkach.

Dla zainteresowanych:

Podobało Ci się?

0 0

1 komentarz

  1. A resztę Akademii Policyjnej zauważyłeś? Nie wierzę, że nie.

    Odpowiedz

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany.Wymagane pola są oznaczone *

Możesz używać tych tagów HTML i artrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Utracone hasło

Podaj swój adres e-mail. Po zatwierdzeniu formularza wyślemy do Ciebie wiadomości z linkiem, który umożliwi Ci utworzenie nowego hasła.