Inne

W poszukiwaniu zaginionego horroru. Świat Według Kiepskich sezon 1

Mamy już takie skrzywienie zawodowe, że horror widzimy wszędzie: tam gdzie jest, tam gdzie go nie ma, ale mógłby przecież być, tam gdzie chcielibyśmy żeby był (czyli w sumie prawie wszędzie gdzie się da go wcisnąć), a nawet w takich miejscach, gdzie nie ma jak w ogóle go wepchnąć.

Postanowiliśmy sobie zatem stworzyć taki cykl, gdzie właśnie odnajdujemy takie horrorowe nawiązania. Nazwijmy go roboczo: „W poszukiwaniu zaginionego horroru”. Nie wiemy jeszcze, co mogłoby się znaleźć w późniejszych odcinkach, ale na pierwszy ogień pójdzie…..

Świat według kiepskich. Jesteśmy psychofanami tego serialu, nie za jakieś pokazywanie „polskiej rzeczywistości w krzywym zwierciadle” czy co tam się jeszcze o tym serialu pisze (pierdololo), bo w sumie to się pod tym kątem nie znamy, ale za odpały fabularne, nieraz tak absurdalne, że nawet ludzie z tak pokręconą wyobraźnia jak my, myśleliby 100 lat  i by nie wymyślili. Bo gdzie indziej można spotkać firmę założoną po to tylko, żeby nic nie robić (wszak zajmującą się czendżingiem, słiczingiem i mającą też osiągniecia na polu inwestmentu), gang krasnoludków kręcących filmy porno, czy magistrów, kurde jego mać, którzy płacą żeby dostać habilitowanego kopa w dupę?

Żeby uciągnąć serial, w którym każdy odcinek jest inny, przez 33 sezony, to oprócz szalonej wyobraźni trzeba czerpać skąd się da, bo inaczej materiału nie starczy.

I okazuje się, że ŚWK szybko (bo już w pierwszym sezonie) i często sięga po motywy typowo horrorowe, co oczywiście nas bardzo cieszy (między innymi na takim patencie jest jeden z naszych ulubionych odcinków, o czym w odpowiedniej kolejności). I teraz je sobie odnajdziemy, skatalogujemy i opiszemy.

SEZON 1

  1. Odcinek 9, „Kiepski mózg”, Reżyseria: Okił Khamidow, Scenariusz: Janusz Sadza, Aleksander Sobiszewski, Piotr Kalwas, Premiera:           9 października 1999.

Odcinek, w którym babka Kiepska szuka sobie luksusowej trumny. Natomiast Waldek i Ferdek zszokowani cenami pochówku postanawiają zaoferować babce alternatywę w postaci własnoręcznie wykonanej, luksusowej trumny….ze starego tapczanu. Główną osią odcinka jest właśnie komiczna scena prezentacji owej trumny, natomiast, co do horroru to:

– Boczek proponuje na video puścić Teksaską Masakrę Piłą Mechaniczną 3, przekonany, że to romans

– babka zadaje bardzo celne pytanie na temat zombie: „dlaczego one łażą po śmierci zamiast spokojnie leżeć w grobie?”

a na koniec Ferdek ma bardzo dziwny sen na temat zombie- duchów. Trzeba przyznać, że scena z zombie choć bardzo luźno związana z fabułą odcinka, to jest niezły pokaz psychodeli. Mamy tu zombie Paździocha tańczącego krakowiaka, w tradycyjnym stroju krakowskim czy próby pokonania zombie- ducha przy pomocy deski od kibla czy tej takiej przepychaczki do zlewów, wszystko w rytm melodii „Krakowiaczek jeden” i sfilmowane z filtrem w zgniłozielonych barwach (wiadomo na czym wzorowali się w MandyXD). A wszystko chyba tylko po to, żeby opowiedzieć najstarszy suchar świata o zombie, które w przypadku niektórych ludzi umarłyby z głodu:

-Halina miałem bardzo dziwny sen, śniło mi się, że jesteście zombie i chcecie zjeść mi mózg

– Przecież ty nie masz żadnego mózgu, możesz spać spokojnie.

Szanuję.

Odcinek całkiem spoko. 6/10. Nawiązanie do horroru: Jak w mordę strzelił- tańcujące zombie, co prawda po teledysku do „Thriller”, ale na długo przed „Dead and Breakfast”

  1. Odcinek 26, „Klątwa Tutenchama”, Reżyseria:           Okił Khamidow, Scenariusz:Janusz Sadza, Aleksander Sobiszewski, Piotr Kalwas, Premiera:     12 lutego 2000

Odcinek poświęcony w zasadzie w całości horrorowi, bo oparty na tak klasycznym motywie jak się tylko da- czyli klątwie i zemście mumii. Paździochowie z muzeum kradną przyrodzenie mumii faraona, a ta wstaje i przywołuje plagi egipskie, aby uzyskać, co utraciła. Parodia plag całkiem spoko- najpierw mrówki faraona wynoszą wszystkim cukier, potem browar zamienia się w piasek, a na końcu „przyjdzie mumia i wszystkim chłopom uschnie”. I taki finał, że faraon to Janusz Tutencham, który wpada w oko babce i na koniec uciekają razem i doczekują się potomstwa.

Średnio lubię ten odcinek, bo tak sobie bawią mnie żarty genitalne (już taki jestem ą- ę), ale ma swoje momenty. Jak np. ten, w którym w TV mówią o kradzieży i podsumowują, że „tego dnia jedyną wycieczką w muzeum była wycieczka z Polski”. Po czyn lokatorzy z kamienicy obstawiają czy to była wycieczka z Warszawy, Łodzi czy Krakowa. 4-5/10. Nawiązanie do horroru: jeden z najstarszych motywów horroru w typowo „kiepskim” wydaniu.

 

  1. Odcinek 32, „Okrutna pizza”, Reżyseria Okił Khamidow, Scenariusz:        Janusz Sadza, Aleksander Sobiszewski, Piotr Kalwas, Premiera:      13 maja 2000

Monster Movie z żywą pizzą w roli głównej. Kiedy Waldek zwalnia się po jednym dniu pracy w pizzerii bo mu właściciel kazał „myć ręce po wyjściu z kibla i nie pozwolił podjadać pomidorków” Ferdek, Waldek i Boczek postanawiają założyć własną pizzerię. Do produkcji używają jakichś utwardzaczy, zmiękczaczy i prądnicy używanych w „radzieckim przemyśle zbrojeniowym”. A dalej to już “klasyka westernu” (jak mawia mój kolega), taka, jak fajnie sparodiowana np. w filmie „Popcorn”. Armia i eksperymenty, no jak to się może skończyć? Tutaj mamy gigantyczną pizzę, która terroryzuje mieszkańców dopóki nie wylewa Ferdkowi browara. Po tym sąsiedzi łapią za sztućce i kończy się „komsupcjom”

Kiedyś nie przepadałem za tym odcinkiem, ale z czasem doceniłem poziom absurdu. Dobra scena przy stole jak się kłócą kto, co robił „za komuny”. Nie, nie, to Pan byłeś w ORMO, a Boczek był w ZOMO. Ja to byłem we PRONIE. Nie, Pan to byłeś we WRONIE. 5,5/10. Nawiązanie do horroru: wyraźna inspiracja. Wyobraźcie sobie np. Godzilla vs Pizzora!

Honorable Mention:  Odcinek 10, “Kiepscy mordercy”,  reżyser: Okił Khamidow scenariusz: Igor Nurczyński, premiera 16 października 1999. I to jest ten przypadek, gdzie horroru nie ma, ale my i tak staramy się dostrzec jakieś nawiązanie. Otóż wszystkim się wydaje, że babka umiera i trzeba ją jakoś pochować. Oczywiście najtaniej. Promocje licytują firma świecka oraz instytucja kościelna. A na końcu pada propozycja, że może na “Cmentarzu dla zwierząt”. Mogliby się przejęzyczyć, co nie Panie King? lol

CDN

Comment here